piątek, 8 lutego 2008

Smycz...

Zmajstrowałam sobie taki krawacik do komórki :)
Trzy rodzaje wstążek pozszywane ręcznie koślawym ściegiem krzyżykowym ;)
W "mojej" pasmanterii był deficyt fioletowych wstążek, więc ostało się na wiosennej zieleni.
Od dłuższego czasu marzyła mi się taka koronkowa, więc trzeba było zrobić :)



11 komentarzy:

lara pisze...

super pomysł i super wykonanie!
Skąd wzięłaś te części-zapinki?

Ingrid pisze...

jest śliczna, taka delikatna :)
w sam raz dla eleganckiej babeczki :o)pozdrawiam

brydzia58 pisze...

...zielono Mi...
koronki Ci w głowie...no no no Walentynki juz niedługo ;-) to teraz poszalej z czerwona i jak w Koniakowie wydziergaj stringi ;-) hahaha

śliczna jest - BRAVO!!!

qlkowa pisze...

Alinka! Cudo normalnie i szczęka mi spadła na podłogę z zachwytu:)
A zaczepy skąd?

nowalinka pisze...

Dziękuję :)

Brydzia, stringi na szydełku też mam już na koncie (oczywiście są fioletowe ;) i wiązane po bokach :)

A zaczepy - zapinki mam ze smyczy "reklamowej", nie chciałam nosić na sobie napisów, więc wszystko rozprułam i na tej bazie zrobiłam swoją :)

Mirabeel pisze...

śliczna! kobieca..i wiosenna!

chwilka13 pisze...

bardzo delikatna i oryginalna :)
pozdrawiam ;)))

agnieszka pisze...

mniam mniam...ślicznotka :)
a dlaczego stringów nie przytachałaś do Krakowa....hahahah Pozdrawiam ciplutko :*

yovi pisze...

O maj gasz!!! TOZ TO ISTNE CUDO!!! MOID I ORZESZKI!!! piekne piekne piekne !!!
JA TEZ TAKIE CHCE!!!!!!!!! ŁAAAAAAAAAAAAAA!!!

naprawde piekna sprawa!!
Zawsze wydawalo mi sie ze te "sznyrki/smycze" na komorki to wiocha ;) ale takie cos to ja bym nosila z duma i przede wszystkim na wierzchu :D

BRAVO dla tej PANI!!!

zielona pisze...

No no :) To się nazywa smycz scraperki ;)

Filka pisze...

kobieca :)
świetnie wyszło :D