wtorek, 24 marca 2009

Koleżanka z podwórka...

...szyje takie cudne broszki!!
Nie mogłam się oprzeć, żeby nie skraść jej zdjęcia i nie pokazać, zwłaszcza, że to ja ją do tego natchnęłam, przed wyjazdem do Krakowa, na którym nie mogła być (ale na następne to ja już ją za uszy wyciągnę, żebyście mogły poznać, kto jeszcze okazji nie miał :)
Za natchnienie ponoć jedna z nich jest dla mnie...hm, ciekawe, która to? ;)

Arine spisałaś się, brochy rewelacyjne :))
Jak ktoś ciekawy co Arine jeszcze potrafi stworzyć to zapraszam na Jej bloga.
No chyba, że ktoś ma ochotę sobie kupić taką brochę od Eli, to musi do Niej napisać (arine@gazeta.pl), bo czuję, że szybko się rozejdą....ja już zamawiam kolejną ;)
Cieszę się i pękam z dumy, że Ktoś tak zdolny i w dodatku fajny mieszka w mojej niepozornej Mieścinie ;)

P.S.Wybaczcie tą reklamę, ale nie mogłam sie oprzeć...a Arine jest zbyt skromna, żeby pchać się wszędzie drzwiami i oknami :)

9 komentarzy:

katha pisze...

bardzo fajne :)

Madlinka pisze...

Piękne są też bym taką chciała:)

gps06 pisze...

Śliczne broszki, założę się, że dla Ciebie jest ta ze wstążkami w fioletową kratkę :-)))), może jutro uda mi się zobaczyć te cuda "na żywo". Już nie mogę się doczekać ...

Margaretka pisze...

Arine to bardzo zdolna i kreatywna osóbka :))

Fioletowe poddasze pisze...

Ja też jestem jej fanką :)Broszki cudowne!!!

Alina Anna pisze...

Rób jej, rób reklamę:)
Nie każdy ma taki telent!:)

anita22 pisze...

broszki cudne- masz pomysły kobieto!
ja się chyba też skuszę :P

zmorka pisze...

Grafiki można godzinami oglądać, broszki również niezwykłe są... :))

Rybiooka pisze...

Piękne rzeczy i i pięknych ludzi trzeba "lansować" :)