wtorek, 15 kwietnia 2008

Thanks For Donna :)

Dzisiaj dotarło (wysłałam w sobotę do Anglii ;) moje podziękowanie dla Donny za "blog candy" :)
Hehe, czasem ta poczta potrafi mile zaskoczyć (3 dni tylko!) - ale tez nieźle się ceni ;)


Kolejny z serii aniołków nazwany roboczo - Angielskim ;)


Jakieś dziwne tło wyszło...


I malutki (7,5 x9,5cm) adresownik

Tak wygląda w środku...

i na końcu :)


To była dla mnie czysta przyjemność, zrobienie tych drobiazgów dla Donny :)
Oczywiście dorzuciłam oprócz tego parę drobiazgów i coś dla Jej córeczek, ale to już nasza słodka tajemnica ;)

6 komentarzy:

lara pisze...

piękne podziękowanie:))))

zielona pisze...

No...PIĘKNE :D

adeluchna pisze...

śliczny adresownik oraz aniołek;] Ciekawe połączenie kolorów;] Piękne;*

finnabair pisze...

ach, dawno mnie tu ne było, a tutaj tyle cudownych nowości...super! sama nie wiem o czym pisa bo wszystko albo piękne, albo urokliwe...powzdycham troszeczkę, powzdycham...

Jaszmurka pisze...

No takie podziękowanie to normalnie przyprawia o ciarki na tyłku 8)
(a już te słodkości... to w ogóle {widziałam, widziałam :P} )

Aniołek boski! Notesik- wyobrażam sobie radość obdarowanej :P

Mój jest niezniszczalny! Serio! lata po torebce jak oszalały (bo ja takie worki ala kartoflowe noszę 8) ) i nic mu się nie stało/! Cały i zdrowy :D

Karola pisze...

Donna powinna być zachwycona! :D U Ciebie jak zawsze - tak radośnie i ciepło! Aniołki są przeurocze!