środa, 12 maja 2010

Dyndajki ;)

Długo za mną chodził "shrink plastic", więc gdy wczoraj dotarła przesyłka od razu się do niego dorwałam a utworzone zawieszki natychmiast powędrowały do mojej bransoletki, która jest bardzo prosta, a którą co jakiś czas modyfikuję ;)
Oczywiście zawsze należy pamiętać o zrobieniu dziurek przed nagrzewaniem, w innym razie nie ma szans na ich zrobienie, bo plastik robi się gruby i twardy.
Sama nie wiem, którą wersję bardziej lubię "clear"(anioły i mikroskopijny motylek) czy "frosted" (różowe kółko z napisami) ?
Ogólnie rzec ujmując, zabawa z tym tworzywem jest naprawdę fajna :))

16 komentarzy:

asica.p pisze...

ale fajne cos:)choc nie bardzo wiem, z czego to zrobilas:)

nowalinka pisze...

Asica, to jest właśnie "shrink plastic" czyli plastik, który kurczy się (ponoć siedmiokrotnie) pod wpływem wysokiej temperatury :)
Wygląda zwyczajnie i niepozornie,jak cienki kawałek jakiejś okładki na dokumenty (pocięty w nieduże arkusze).

SentiMenti pisze...

świetnie Ci wyszło, ciekawa jestem jakiej metody używałaś, ja próbowałam już żelazka, nagrzewnicy (a właściwie opalarki) i piekarnika... i chyba najlepszy w moim przypadku był piekarnik :)

anita22 pisze...

hmmm ale czary-daje dużo możliwości hmmmmmmmm
az mnie ciekawi skąd ty wygrzebujesz takie nowości :P

Paszczata pisze...

bardzo fajna bransoletka :)

BETIK pisze...

Efekty Twoich eksperymentów zawsze są interesujące. Świetna bransoletka.

Teo pisze...

ale ciekawostka

podziwiam cię Alinko za kreatywność i szukanie nowości :)

szukasz - probujesz .....a człowieczek się uczy przy okazji :)

matylda pisze...

hmmm, ciekawa sprawa, nie wiedziałam, ze taka technika w ogóle istnieje:)

lara pisze...

świetnie zrobiłaś tą bransoletkę:), super to wygląda:))

Oliwiaen pisze...

Na shrink plastic choruję od dawna. Zazdroszczę i zabawy, i efektu! :-)))))

cynka pisze...

a to o to chodzi!

Ludkasz pisze...

odjazdowa bransoletka:)

Fioletowe poddasze pisze...

Ale cuda!!!! Świetne, obie!

Colorina pisze...

bardzo oryginalna...pierwszy raz słyszę o tym plastiku

gunia pisze...

ja tez pierwszy raz slysze:) a skad sie to bierze wgole?tez bym chetnie sprobowala cczegos nowego :]

Ewik21 pisze...

noo ja Ty cos wymiśliszzzzz... to musi być cudne buziaczki