niedziela, 18 maja 2008

Kolejne wpisy do wędrAsiów :)

W końcu udało mi się uzupełnić wpisy do dwóch kolejnych wędrujących albumów...

Pierwszy z nich, to album ślubny Agnieszki9912.
Przyznaję, że zdjęcia trafiły mi się nie szczególne (nie chcę nikogo urazić ;), ale ciężko mi się scrapuje czyjeś "plecy" ;) Wiem jednak, że dla Agnieszki była to chwila wyjątkowa
a osoby składające życzenia bliskie Jej sercu, więc jakoś w końcu poszło i okazało się całkiem przyjemne :)

Te czarne narożniki ozdobne to moje próby z embossingiem, od kiedy mam nagrzewnicę mogę się pobawić bez opcji oparzenia, jak w przypadku żelazka ;)


Pierwsza strona, która powstała jako druga ;)

Druga strona, która powstała jako pierwsza ;)
Drugi album Joasi* o temacie "Moja magia"...
Przyznaję, miałam inny pomysł i zamierzenia, ale wena uciekła w siną dal i na siłę kombinowałam.
Oczywiście króluje fiolet i dwie najważniejsze dla mnie piosenki zespołu "Myslovitz", które mają dla mnie działanie właśnie magiczne...i energetyczne ;)


Pierwsza strona

Druga strona

20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

miałam juz isc spac...ale postanowiłam tak na dobranoc wejsc tutaj.. i teraz normalnie szok bo jak ja mam spac skoro takie cudenka tu widze.. jutro wpadne znów i chyba kazde po koleji bede opisywac . Cudne te notesiki i adresowniki, niesamowite, rewelacyjne. PIEKNE. wpisy C U D O !!!!!!
i jak ja mam tobie cos zrobic, toz to bedzie wstyd nad wstydami.... przyleze jutro jak nic.. jeno wczesniej:)
całuski
yoasia

jasminowasia pisze...

Alinka, wpisy są cudne, aktualnie je macam, pozdrawiam :))))))

moniq75k pisze...

Nowalinko - ja znowu nie widzę w tych pracach braku weny. Świetne oba wpisy - no a w tych czarnych narożnikach to zakochałam się od razu (nagrzewnica, embossing - czarna magia).Aaa - i zapomniałabym, zdjęcie w profilu śliczne, no takie Alina - Kraina Łagodności :-)

Jaszmurka pisze...

No Nowalinko... z plecami wybrnęłaś "z twarzą" :p
(no jakaś ta moje wypowiedź mało spójna...ale wiadomo chyba o co chodzi :P ).

A ten drugi fioletowy- to po prostu cała Ty :D

Rae pisze...

I pomyśleć, że w tym zielonym to tylko zwykły karton, trochę pieczątek, tuszu i wycinanek :)

Świetnie sobie poradziłaś z oboma wpisami :)

lara pisze...

piękne oba, ale chyba dla mnie lepszy pierwszy-wiadomo-zieleń;)

Kamilcia pisze...

bardzo fajnie wyszedł ten ślubny wpis - super sobie poradziłaś z "plecami" ;)
i motto życiowe Twoje - ech, żeby każdy tak umiał !!

i jeszcze dodam, że doś dawno nie zaglądałam do ciebie, a tu widzę nową śliczną fotkę w profilu :) Śliczna z Ciebie dziewczyna jest :)

qlkowa pisze...

Kocham tę piosenkę, aż ciarki chodzą, gdy ją słyszę.
A "plecy" skrapnęłaś świetnie.
Czy dobrze wnioskuję, że kilka osób skrapowało zdjęcia z jednego ślubu?

Renny Berryboar pisze...

Nie wiem co mogłabym na ten temat powiedzieć, Mistrzuńko...
No obłędne :O

Renny Berryboar pisze...

Wiem, wiem - głupia odmiana...
Ale jak to miałam odmienić?
Jak jest mistrzunio to co? mistrzynianko? Jeszcze głupsza...
Chodzi o to że..."Debeściara" z Ciebie :)

PatiS pisze...

cudne kolory!!!

finnabair pisze...

o ja cię..no to jest klasa, poradziłaś sobie jak nikt...no a w drugim..ile fioletu :))))))))

Mirabeel pisze...

Wow! wpis do albumu Joasi jest niesamowity! Plecy świetnie zescrapowane :) Notesy obłędne! Zdjęcie w ava mnie powaliło!! Buziaki!

pasiakowa pisze...

No proszę, jak to plecy można fajnie pokazać :) Cudnie skomponowane zielenie, brązowe stemple i koronkowe serwetki :)

A w fioletowym wybuchu pozytywnej energii nie widać braku weny - wyszło Ci pierwszorzędnie :D I tak bardzo... Nowalinkowo :) Trudno pomylić Twoje pracy z czyimiś innymi :))

E pisze...

no, po prostu nie wiem, co napisać, bo radzisz sobie świetnie, choć narzekasz na brak weny...
a teksty w drugim! - wielokrotnie przypominam je sobie, gdy coś nie tak ...
świetnie, świetnie, świetnie!

rosaliaa pisze...

świetne wpisy a co do piosenki myslovitz - mam to samo :-)
uwielbiam...
zwłaszcza jeden fragment...

a plecy oskrapowałaś pięknie :-)

nowalinka pisze...

haha, dziękuję Wam :* :* :*
za tak pozytywne komentarze, przyznaję, dodałyście mi otuchy...muszę nabrać chyba do tego wszystkiego jakiegoś dystansu i patrzeć czasem z boku...albo iść z prądem ;)

Fryne pisze...

oba wpisy ogromnie mi się podobają, chyba ten śmieciowy, joasiowy nawet bardziej... hmmm

Bea pisze...

Wpisy rewelacyjne!!!! I jak to czasem jest, że nie wiemy co i jak bo coś nie pasi, a potem wszystko idealnie skomponujemy :)

nutka1911 pisze...

Ach te wędrasiowe wpisy... Przyprawiają mnie o bezdech...