Oj, oj...ale mam zaległości blogowe, ale za to dawno nie miałam tak intensywnego tygodnia. Wszystko się skumulowało zwłaszcza urodziny najbliższych i przyjaciół (zaliczyłam 3 "imprezy" w tym tygodniu nie mówiąc o wysłanych prezentach i życzeniach, do tych, do których nie byłam w stanie dotrzeć osobiście...), aż mam wrażenie, że wszyscy się urodzili w drugiej połowie czerwca ;)
Najważniejsze dla mnie były oczywiście urodziny mojej Mamy, więc dla Niej specjalny scrap.
To chyba pierwszy scrap, który zrobiłam ze wspólnym zdjęciem moich Rodziców. Oczywiście poszedł pod szkło ;)
Najważniejsze dla mnie były oczywiście urodziny mojej Mamy, więc dla Niej specjalny scrap.
To chyba pierwszy scrap, który zrobiłam ze wspólnym zdjęciem moich Rodziców. Oczywiście poszedł pod szkło ;)
Poza tym dziękuję dziewczynom za miłe (wczorajsze) spotkanie w Krakowie (Nulce za przywóz i odwóz :*), tego mi było trzeba gdy za oknem ciągle szaro i mokro. Akumulatory podładowane...a mina zaskoczonej Brydzi bezcenna ;D (ale się za Nią stęskniłam!)Dzięki Wam za komentarze pod Ziutowym albumem, nawet nie miałam czasu odpisać...a ponoć są wakacje i powinno być więcej czasu na wszystko...ponoć ;)
























