poniedziałek, 24 listopada 2008

Po raz pierwszy...


W weekend po raz pierwszy bawiłam się w filcowanie wełny.
To wszystko za sprawą Flory, która zamówiła potrzebne materiały
i Brydzi, która mi je przysłała (dziękuję Wam :*)
Długo mi się marzyło filcowanie i w końcu spróbowałam.
Oprócz przekłutego palca i złamanej igły nie było większych szkód, za to sporo frajdy i zabawy.
Pierwsze co zrobiłam to zielony kwiatek...

...do mojej fioletowej czapki ;)

I drugi w innych kolorach "wykłułam"
(oglądając "Egzorcyzmy Emily Rose") dla pewnej Eli :)Wiem, że te kwiatki to nic ambitnego, ani odkrywczego, ale od czegoś trzeba zacząć ;)

31 komentarzy:

pasiakowa pisze...

Eee.. co ty chcesz od kwiatolców? Cudne są - i taki równiutkie :D

lara pisze...

piękniaste, a szczególnie ten pierwszy, zielony:D

cwasia pisze...

Oba cudne, ale ten zielony z fioletem czapki.... wspaniałości!

INQA pisze...

Nic ambitnego ?
Dla takiego filcowego laika jak ja, to mistrzostwo świata !
Nie przestawaj, filcuj dalej !

gulka pisze...

aż oczopląsu dostałam od tego nowego wizerunku Twojego bloga :)
widzę, że rośnie kolejny miszcz filcowy..zanim ja sie za to zabiorę to już będzie taaaaka konkurencja :))

Mirabeel pisze...

wow! fantastyczne kwiatki!! filcuj..filcuj :*

finnabair pisze...

flcowe kwiatki - na moje oko pełna profeska! jak dla mnie bomba :P

Juunka pisze...

No nie wiem czy takie mało ambitne - jak na mnie na przykład to za ambitne aż, bo ja to o filcowaniu zielonego pojęcia nie mam. Ale twoje kwiatuszki bardzo mi się podobają ;]

moniq75k pisze...

Coraz bardziej jestem chora na to filcowanie!!! Ja nawet kulki nie potrafię, a kwiatek to już wyższa szkoła jazdy. Cudne są :) Ja na Emily dłonie zaciskałam z przestrachu ( bo okazuje się , że wiele razy obudziłam się punkt 3.00 w nocy), a Ty takie cudeńko zmajstrowałaś . No, no :)

Arine pisze...

Mogę się pochwalić, że kwiatuszek czerwony będzie rozweselał mój czarny sweter:)To była super niespodzianka Nowalinko :*
Teraz muszę wymyślić fioletowo- zielony rewanż;)
Pierwszy kwiatuszek wprost idealnie pasuje do czapki!

Eliza pisze...

Kwiatki sa boskie i jak najbardziej ambitne!!! Ja tez sie wczoraj bawilam w filcowanie ale inna technika. Chyba tez wkleje zdjecia na bloga...

rudlis pisze...

Od czegoś trzeba zacząć...a Twój początek to rewelacja :)))
Oba kwiatki są piękne...tęsknię do wiosny ;)

Babsko pisze...

ja zrobiłam kulke a ty od kwiatków zaczęłaś to ja się już boje co będzie później :)

qlkowa pisze...

O dzizas, jak też tak chcę!!!!!!!
Nie mam pojęcia o filcowaniu, przeraża mnie ten kłąb wełny... A Ty takie piękne kwiatki zrobiłaś!!!

Margaretka pisze...

No proszę,ZDOLNIACHA Z CIEBIE!!!Kwiatki bardzo ładne!!!

Karola pisze...

Śliczne i jakie równiutkie! Chciałabym znaleźć chwilkę czasu aby też pofilcować, ale mnie kręci "na mokro" ;), tym bardziej podziwiam "dziubdzianie" igłami i to takie precyzyjne! :*

martita pisze...

oba są śliczne a zielony rewelacyjnie komponuje się kolorystycznie z czapą :)
filcowanie wciąga, więc zapewnie niebawem zobaczymy kolejne twory ;)

zcdl pisze...

Fantasticke, pacia sa mi kvietky :)

anet pisze...

o ale zazdroszczę tego filcowania! świetne...

Costa pisze...

Toż to prawdziwe cacuńka są ;) ozdrazu mi się łoczka zaświeciły... no ten czerwony to krwisty bardzo bardzo jest hihihih
ślicznościowe.. czekam na kolejne twory filcowane

Almirani pisze...

No przestań, kwiatki są super. Ja nie mam pojęcia jak filcować :-)

brydzia58 pisze...

śliczności:)
a moje filcowanie narazie leży a ja z nim :(

Iskra pisze...

Piękne! Zwłaszcza zielony. Też będę musiała kiedyś spróbować, koniecznie!

Anonimowy pisze...

Normalnie szok, czy Ty czego się nie dotkniesz zamieniasz w złoto?
Ciekawe ile Ty śpisz na dobę?
Alina

katharinka84 pisze...

Cuuudne!!!

Feme21 pisze...

piekne kwiatki!!

zapraszam do mnie - zabawa na Ciebie czeka!!

http://feme21.blogspot.com

Małgorzata pisze...

piękne pani te rzeczy robi-czerpię inspirację od pani
pozdrawiam

Flora pisze...

WOW!! Łaaaaaadne kwiatki!!!! zdolniacho!!! super Ci wyszły....

Zojka72 pisze...

Super kwiatki ;-) To kiedy torba?

Agnieszka - Anna pisze...

uhmmm ten czerwony kwiatek...

eight pisze...

Pierwszy raz? Dla mnie filcowanie to czarna magia! Wg wyszło idealnie!