Moja ostatnia "inspiracja" walentynkowa ze stemplami Polpomp (i nie tylko). Nie mogło się obejść bez miękkich serduszek na Walentynki ;) Tak więc do ostatka i do "obrzydzenia" ;P
Pudełka po zapałkach, mimo, że takie małe mogą kryć w sobie bezcenne skarby ;) Uwielbiam je, więc i one poszły na warsztat i zostały ozdobione Polpompowymi stemplami. Najpierw jedno, pojedyncze pudełko z amorkiem...
Posłużyło jako opakowanie małego naszyjnika
Z czterech połączonych pudełek powstała płaska komódka...W sam raz na słodkie czekoladki ;)
Trzecia i już raczej ostatnia walentynka ze stemplami z Polpompu. Ludziki musiały być ;) Ponownie bez ozdobnych papierów czy wyczesanych ćwieków ;) Zwykły papier, resztka materiału, tektura z pudełka po jakiejś przesyłce (ramka i zawijasy), ludziki wystemplowane na tekturze po ryżu ;P
Walentynka w kształcie serca. Miałam wielką ochotę ją zrobić. Z falbanką, kapselkiem z amorkiem, szpilką i przetartym papierem ściernym (czerwonym) serduchem ;)
Wprost
Z lewej
Z prawej
P.S. Sercowo-miłosna kartka nadaje się też na wyzwanie u Simona ;)
Od nadmiaru pracy i pomysłów się rozchorowałam, ale co tam, grunt to mieć dobry humor;) Dzisiaj jedna z trzech kartek walentynkowych, na której królują stemple z Polpompu. Nie jest jakaś szczególna, ale już znalazła swojego właściciela, więc nie jest źle ;) W sumie użyłam zwykłego papieru 160g, ale wszystko pokryte stemplami i tuszem, łącznie z tłem i kapslem ;)
Nasz Kochany Chrześniak skończył już Roczek. Dla niego specjalnie zrobiłam karteczkę (10x15cm) z jego wesołą podobizną :) Jako, że jest zawsze pogodny to praca z takimi "uśmiechniętymi" zdjęciami jest dla mnie przyjemnością :)
Czapeczka obowiązkowo z pomponikiem, które Maciuś lubi tarmosić :)