Mój syn, Mati, obchodził wczoraj swoje 10 urodziny
(jak to dobrze, że ciągle młodo wyglądam mimo swojego wieku ;)
Zrobiłam dla niego albumik 9x10 cm...może troszeczkę złośliwy,
ale lubimy takie klimaty, album się podobał, więc...
Zacznijmy od tego, że album zapakowałam w etui zrobione
z drugiej i ostatniej już nogawki, jego ukochanych dżinsów.
Zamykany na sznureczek oplatany wokół guzików.
Na okładce dominuje dziwny, dwuwarstwowy ludzik., z wielką czupryną z tyłu ;)
Tytuł nawiązuje do Jego ulubionej gry...
Gutek, to jego rodzinna ksywka ;P
I po kolei nonszalanckie pozy...


I tył albumowej okładki.
Na razie tyle, teraz na warsztacie mam "anielskie" zdjęcia Ali :)